Jako nastolatek długo nie potrafiłem znaleźć dla siebie celu życiowego. Mówię konkretnie o przyszłości edukacyjnej i zawodowej – zupełnie nie wiedziałem, jakie studia wybrać, gdy przyjdzie na to pora. Lubiłem sobie pomajsterkować, ale to nie prowadziło do żadnych decyzji. Aż pewnego razu ciocia, która jest weterynarzem, pozwoliła mi odwiedzić gabinet i poobserwować jak wygląda ta praca.

Zakup narzędzi – kleszcze weterynaryjne

narzędzia weterynaryjneOdwiedziłem jej gabinet od samego rana, gdy zapewniała mnie, że praktycznie nie ma u niej ruchu nie licząc jakichś odosobnionych i nagłych przypadków. Porozmawiałem trochę z nią o jej pracy, jak wygląda, o emocjach z nią związanych. Ale bardzo szybko moją uwagę zwróciły przyrządy, jakich używa w gabinecie i poza nim, bo razem ze swoim mężem wyjeżdżają czasami na różne gospodarstwa pomagać większym zwierzętom. Zauważyłem, że ma w swoich szafkach między innymi różne kleszcze narzędzia w końcu naturalnie zwracały moja uwagę, z powodu mojego zainteresowania majsterkowaniem. Opisała mi, że są to akurat kleszcze kastracyjne i opowiedziała, jak dokładnie działają. Mimo że myślałem, że to mnie zniechęci, to powiem szczerze, że zainteresował mnie sposób ich działania, jak i zastosowanie pozostałych podobnych narzędzi, które można było znaleźć w gabinecie weterynaryjnym, a było ich naprawdę mnóstwo, bo o asortyment ciocia dbała bardzo mocno.

I w ten oto sposób natrafienie na wydawać by się mogło zwykłe narzędzia, jakimi były te kleszcze, dało mi pozytywne natchnienie do wybrania studiów weterynaryjnych. Jestem już zdecydowany, żeby zostać lekarzem weterynarii i będę do tego dążył, a w razie jakichkolwiek problemów, wiem, że ciocia mi pomoże. I pewnie będzie mi przypominać, że wszystko zaczęło się od kleszczy.

Więcej informacji znajdziesz na www.glowackivet.pl!