Ostatnio w fabryce wiele się działo. Ku przerażeniu całego kierownictwa doszło do wypadku, w wyniku którego prądem zostało porażonych 3 pracowników, z których dwójka trafiła do szpitala, a jeden zmarł. Wszyscy pracownicy, którzy byli zatrudnieni w fabryce byli przekonani, że było to spowodowane rażącym zaniedbaniem ze strony kierownictwa. I dlatego wszyscy z napięciem i nadzieją czekali na kontrolę, która w takiej sytuacji musiał przyjść.

Każda kontrola to duży niepokój

szafy rozdzielczeNo i faktycznie nie minęły dwa dni, a przyszła oficjalna informacje, że tego dnia produkcja będzie wstrzymana, a całość procesów odbywających się w firmie zostanie w zakresie bezpieczeństwa przebadana. Nie stanowiło to dla nikogo zaskoczenia, gdyż zaraz po wypadku przyjechał prokurator i zabezpieczył wszystkie przekaźniki prądu, które w fabryce się znajdowały w taki sposób, że nie można już było nic zatuszować w sytuacji, jeżeli były jakieś nieprawidłowości. I tak zostały opieczętowane i zabezpieczone szafy rozdzielcze. Jako kolejne pod ogień zabezpieczenia poszły znajdujące się na zewnątrz stacje transformatorowe. A potem już cała reszta pod czujnym okiem prokuratora. Tak więc zabezpieczono szafy sterownicze. Spokojnym , ale stanowczym ruchem odsunięta kierownika, który praktycznie własnym ciałem odgradzał od kontrolerów, czy raczej zabezpieczających, gdyż na kontrolę dopiero miał przyjść czas, rozdzielnice niskiego napięcia. Wszystko zostało dokładnie opisane i zabezpieczone, nawet baterie kondensatorów. A kiedy wszystko zostało zabezpieczone pozostało z niepokojem czekać na samą kontrolę. W tym czasie do miejsc zabezpieczonych nie było dojścia i jedynie, co można było robić, to drobne prace usługowo ? ładujące. Tak więc ?czyszczono magazyn? ze wszystkich produktów, które za nieodgadnioną w momencie ich wytwarzania przyszłość były zrobione. Akurat teraz się przydały i znalazły swoich odbiorców. Wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy kontrola przyjechała. Szczegółowo zbadano wszystko, co w badanym zakresie należało zbadać. Cały dzień fabryka była całkowicie wyłączona z cyklu wytwórczego. Nawet, poza pracowniami administracyjnymi oraz biurowymi, nikogo więcej w zakładzie nie było. Ale wszystko zrobiono, zbadana i wydano werdykt.

W jego wyniku ku radości wszystkich produkcja została wznowiona. Uznano, że wypadek i tragedia stała się z winy samych zatrudnionych. Taki werdykt spowodował, że kierownictwo odetchnęło, ale pracownicy zaczęli na poważnie się niepokoić. Bo nigdy nie wiadomo, kto będzie następny.

Kategorie: Technologie