Tak kocham konie i wyścigi, że wkładam w to całe moje serce. Dlatego przed każdymi zawodami bardzo dużo ćwiczę, aby osiągać jak najlepsze wyniki, i żeby dostawać medale. To takie uwieńczenie mojej ciężkiej pracy, bo i skoki przez płotki, i kłusy, wszystko ćwiczę kilka razy w tygodniu.

Czaprak i ochraniacze dla konia

ochraniacze dla koniaCzęsto jestem bardzo zmęczona i dosłownie padam, ale nigdy się nie poddaje. Mój koń dostał już nowe ochraniacze dla konia i całe wyposażenie potrzebne do biegów. Ja karmię go marchewką dla polepszenia jego nastroju i stworzenia jeszcze lepszej więzi. I tak już mnie poznaje i radośnie rży. Trzeba się nauczyć rozróżniać końskie odgłosy, bo czasami rży z radości, czasem ze strachu. No ale na mnie to ewidentnie się cieszy. Zakładam mu zawsze czaprak, żeby mu zimno nie było, na to moje siodełko, biorę jego grzywę i wiąże w gumkę, żeby mu nie przeszkadzała, i aby dobrze widział. I tak jedziemy przed siebie. Przeszkody zazwyczaj wysokie nie są, ale nigdy nie wiadomo, jakie będziemy musieli pokonywać na zawodach. Czasami koń się może wystraszyć. Ja też muszę go wyczuć, bo jeśli się wystraszy, to mogę spaść z niego i to przy takiej prędkości może być dla mnie niebezpieczne. Trzeba mieć zaufanie do konia, i sprawić, żeby nie stresował się takimi wyścigami. Dlatego często biorę go na treningi. Moje akcesoria jeździeckie już czekają na dzień, w którym odbędą się nasze zawody. Oj tak, piękny dzień. I w dzień zawodów założyłam swoje bryczesy damskie, oporządziłam konia i poczułam trochę stresu.

Ale jak już na niego wsiadłam, to strach gdzieś minął i okazało się, że wygrałam. Byłam taka z siebie dumna, że nie wiem. Mój koń dostanie za to podwójną porcję marchewki, bo dumnie skakał przez wszystkie przeszkody i wybiegaliśmy sobie pierwsze zaszczytne miejsce.

Chcecie wiedzieć więcej? Odsyłam na stronę: http://www.stajniasklep.pl

Kategorie: Sport