DICKMANN Wędkarstwo Morskie Władysławowo

Wyszukiwarka

Wyprawy wędkarskie na połowy dorsza przez cały rok!

Kontakt i rezerwacja

Telefon kontaktowy +48 602 593 012

Komentarze (18)

Podziel się własną opinią, komentarzem nt wypraw morskich na jachcie DICKMANN.

  1. 10 września 2016 o godz. 10:18 Bartek pisze:

    Witam
    W dniu 08,09,2016 pierwszy raz wypłynąłem na dorsze z Dickmanem super sprawa.Szyper szukał ryb jak na pierwszy raz złapałem 5szt ale jak dla mnie wystarczyło. Na innych jednostkach po powrocie do portów było 8szt ale na cały kuter.U nas stali bywalcy mieli ok 20szt na głowę.Śniadanie super i póżniej przepyszna zupka rybna .Załoga super zwłaszcza Pan Tadziu który pomagał nam.Polecam

  2. 28 lipca 2016 o godz. 23:18 kris pisze:

    Witam Na rejs z Dickmannem Wybrałem się pierwszy raz w życiu .Jako żółtodziobowi Szyper (pan Zdzisław) Udzielił Mi kilka podstawowych porad które w toku rejsu były bezcenne Załoga na Jachcie potrafiła wyniańczyć załogantów jak niemowlęta (kawa herbata napoje śniadanko Pyszna marynarska zupa w południe )Miła atmosfera (Pozdrawiam Mariusza)a także profesjonalny starunek ze strony pana Tadzia(żadna ryba nie zmęczyła się w kaście )spowodowała że koniec rejsu był zbyt szybko nadciągającą nieuchronnością Wielkie dzięki także dla Armatora pana Łukasza Polecam wyprawy z tą jednostką pod profesjonalnym nadzorem Szypra Zdzicha jeszcze raz Dzięki za emocje i wyniki -aha i za chrzest wędkarski na morzu Pozdrawiam

  3. 28 kwietnia 2016 o godz. 16:48 Aleksander Wojtczak pisze:

    W połowie miesiąca kwietna grupa dziesięciu wędkarzy z Tarnowskich Gór zorganizowała wyprawę na dorsza na polskie morze do Władysławowa.
    Wybraliśmy armatora jachtu m/y Dickmann, na którego pokładzie ruszamy w morze w poszukiwaniu dorszy.
    Rejs był bardzo udany o czym przekonaliśmy się dopiero po powrocie do portu, konfrontując nasze połowy z załogami innych kutrów. Wielkość połowów, ilość złapanych dorszy, w dużej mierze zależy od szypra. Pan Zdzisław, nasz szyper umiał w toni wody znaleźć ławice dorszy. Wyciągaliśmy pojedyncze sztuki i nie były to popularnie zwane „Bolki” z głębokości 75 – 86 metrów.
    Zaskoczeniem było przygotowane na dzień dobry bardzo obfite i smaczne śniadanie. To było królestwo Pana Tadka, który na zakończenie połowów pożegnał nas wyśmienitą bardzo smaczną zupą rybną.
    Po powrocie do portu uczestnicy innych jednostek wypływających w morze narzekali na bardzo słabe branie dorszy. Nasz wypad zakończył się sukcesem.
    Jeszcze lepszym okazał się następny dzień. Ponownie szyper odnajdywał ławice dorszy, ponownie łapaliśmy ryby, wyniki połowów były jeszcze lepsze niż w dniu poprzednim. Jeszcze bardziej smakowało nam jedzenie przygotowane przez Pana Tadka. Połapaliśmy dorsza.
    Na drugi dzień ponownie płyniemy na otwarte morze. W każdym dniu towarzyszyli nam armatorzy, którzy pomagali załodze, a ich dewizą było odnalezienie jak największych ławic dorszy. W tym dniu złapaliśmy tylko 128 sztuk dorszy i podczas połowów nie był to wynik zwalający z nóg. Dopiero po powrocie do portu dowiedzieliśmy się od innej grupy wędkarzy, że na ich kutrze złapano tylko trzy sztuki dorszy, bowiem w tym dniu ryba nie brała.
    Dodatkową atrakcją naszej wyprawy były dwa domki mieszkalne prowadzone przez armatora Pana Łukasza, współwłaściciela jachtu m/y Dickmann. Warunki stworzone w domkach są wręcz komfortowe, z których mogą korzystać całe rodziny. Dla wędkarzy to raj, „full wypas” i do portu zaledwie 5 minut marszu, obok restauracja, gdzie podają dobre jedzenie.
    Polecamy dla wszystkich amatorów wędkarskiej przygody na Bałtyku załogę jachtu m/s Dickmann, warto tych sympatycznych ludzi poznać.

  4. 25 maja 2015 o godz. 21:47 SEBASTIAN pisze:

    Jeśli na dorsze i wspaniałą przygodę to tylko jachtem motorowym DICKMANN. Kolejny raz załoga udowodniła, że jest NAJLEPSZA. Rejs 24.05.2015 udany jak i wcześniejsze.
    POZDROWIENIA Z GOŁDAPI. Na pewno jeszcze się zobaczymy.

  5. 4 maja 2015 o godz. 20:15 SEBASTIAN pisze:

    03.05.2015 Kolejna udana wyprawa z załogą kutra Dickmann. Szyper Zdzisław po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszy. Szczerze polecam. Pozdrawiam i do zobaczenia w wkrótce.

  6. 7 marca 2015 o godz. 20:09 Krzysztof pisze:

    28 lutego 2015 wypłynęliśmy po raz pierwszy i nie ostatni…
    Z taką załogą i tym jachtem można płynąć po dorsza nawet gdy nie chce skubać. Przyjazna załoga, czysty jacht, pyszne jedzenie to powód by powrócić na DICKMANNA.
    Pozdrawiamy.

  7. 7 marca 2015 o godz. 15:01 Kamil pisze:

    Wyprawa z dnia 05.02.2015. Bardzo udana, obfita w Dorsza. Poraz pierwszy na Dickmannie i od razu muszę powiedziec że nie ostatni. Super załoga znająca się na robocie, jednostka zadbana i czysta. Naprawdę polecam!

  8. 18 października 2014 o godz. 10:20 SEBASTIAN pisze:

    REJS 12.10.2014. JESTEM KOLEJNY RAZ NA DICKMANNIE I JESTEM PONOWNIE BARDZO ZADOWOLONY. ZAŁOGA SUPER – NAWET PRZY SILNYM WIETRZE ZBYSZEK ZNALAZŁ DORSZE I TO JAKIE !!! DZIĘKI DO ZOBACZENIA. POZDROWIENIA Z GOŁDAPI

  9. 30 czerwca 2014 o godz. 12:59 JAREK-SEBASTIAN pisze:

    PODZIĘKOWANIA DLA CAŁEJ ZAŁOGI. REJS 29.06.2014 BARDZO UDANY. ATMOSFERA JAK NIGDZIE INDZIEJ. GOŁDAPIANIE POZDRAWIAJĄ DO ZOBACZENIA NA 100%

  10. 16 czerwca 2014 o godz. 21:29 Marek pisze:

    Podziękowania za super rejs dla Łukasza i jego załogi oraz Wojtka za noclegi w super warunkach.

  11. 1 maja 2014 o godz. 20:23 Sławek pisze:

    Podziękowanie dla Łukasza i jego załogi za fajną wyprawę pełną wrażeń oraz dla Wojtka i jego żony za miły pobyt. Pozdrawia Sławek

  12. 8 września 2013 o godz. 18:20 Marek pisze:

    Organizowałem u nich rejs dla klientów. Rewelacyjna załoga, bardzo tolerancyjna i przyjacielsko nastawiona, połowy przechodziły nasze najśmielsze oczekiwania, zupa rybna oferowana na pokładzie bardzo smaczna, wielki plus za cierpliwość szypra pana Zdzicha, którego opaliliśmy ze wszystkich fajek jakie zabrał na wyprawę. Z pewnością powtarzam imprezę za rok.

  13. 19 sierpnia 2013 o godz. 18:21 Robert K pisze:

    Fantastyczna zabawa, całodniowa przygoda z morzem, kolegami i niezwykle przyjazną załogą. Fachowa obsługa, kadra zadbała o pyszny poczęstunek, ryba smażona zaraz po złowieniu, opór kiełbasy, kawy, herbaty i specjał zupa rybna z pomidorami i papryką – pychotka. Dobra atmosfera i niesamowita ilość złowionych dorszy. Polecam każdemu. Pozdrawiam. Robert z Łodzi.

  14. 11 czerwca 2013 o godz. 19:59 LESZEK pisze:

    Gorąco polecam, załoga super, łajba bardzo dobra, czysto, miło i smaczna zupa. Najlepsza wyprawa na jakiej byłem. Ryb bardzo dużo.

    Serdecznie pozdrawiam.

  15. 19 maja 2013 o godz. 19:07 Tomasz pisze:

    Sobota wieczór, 18 maja – powrót z wyprawy. Najlepsza eskapada w jakiej braliśmy udział! Załoga jak i Armator na każdym kroku wykazują pełen profesjonalizm! Przy czym niezmiernie sympatyczni, zawsze chętni służyć pomocą i dobrą radą. Widać że doskonale znają się na robocie i co najważniejsze robią to z pasją! Napływanie na ławice zawsze kończyło się fantastycznymi braniami. Pod koniec już bez sił na dalsze połowy, a tu kolejny napływ, kolejne brania… Aby odpocząć można było schronić się w dużej sterówce albo wyciągnąć grzbiet w kajutach na kojach. A zupa rybna – REWELA!

    Całość oceniamy rewelacyjnie i z pewnością nie raz jeszcze skorzystamy!

    Pozdrowienia dla załogi i zawsze stopy wody pod kilem!

  16. 6 maja 2013 o godz. 22:34 Aleksandra pisze:

    Dnia 2.05.2013 wypłynęliśmy w rejs w poszukiwaniu dorszów, który okazał się jedną z najlepszych wypraw w jakiej braliśmy udział. I choć rybek złowiliśmy po kilka sztuk (w sam raz na przepyszny obiadek) to wszyscy wróciliśmy w szampańskich nastrojach. Ekipa zgrana, na łajbie czysto, kulturalnie, do tego duży plus za napoje b.o., posiłek (pyszna zupa rybna). W razie zmęczenia możliwość schronienia w środku. We wrześniu wybieramy się ponownie, licząc na owocny połów.
    Pozdrawiamy załogę.

  17. 3 maja 2013 o godz. 22:52 seba pisze:

    bardzo dobra łajba!!! gorąco polecam!!! miła załoga 🙂 szyper zna się na robocie. bardzo dobre efekty połowowe.

    POLECAM!!!

  18. 24 grudnia 2012 o godz. 06:46 Sławek pisze:

    No nie miałem jeszcze okazji płynąć „po dorsza” ale na łajbie już byłem i bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam

Pozostaw swój komentarz:

Kanał informacyjny z komentarzami

Facebook

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki. ×